wtorek, 19 września 2017

Moje ciało tego nie widziało - czyli jak anoreksja zniekształca odbicie w lustrze

Nie wiem co napisać...
Przypadkowo przeglądając stare zdjęcia natknęłam się na to po lewej stronie.
Nie mam bladego pojęcia jakim cudem ludzie milczeli. Hm a może to ja po prostu nie słyszałam jak mówią, komentują i gadają... Myślę, że ta druga opcja jest bardziej realna.
Nie wiem też jakim cudem tego nie widziałam.
Nie wiem czemu w lustrze to wyglądało dla mnie dobrze.
Nie wiem jak to możliwe, że bliscy się mnie nie wstydzili.
Nie wiem czemu ja się siebie nie wstydziłam.
Jestem ciekawa jak reagowali obcy ludzie na ten widok i żałuję, że wtedy tego nie potrafiłam dostrzec.
Buziak na dobranoc :*

piątek, 15 września 2017

Kakaowo-orzechowy krem jaglany!

Coś czuję, że takie chwile rozpusty będą mi towarzyszyć każdego zimowego poranka. Gładka kremowa kakaowo-orzechowa konsystencja, gdzieś pomiędzy chrupiące orzeszki... No i czego tu chcieć więcej? :D

Składniki:

  • 2 czubate łyżki mąki jaglanej (kasza jaglana zblendowana na mąkę)
  • 1 szklanka mleka (fajnie smakuje z migdałowym, ale może być zwykłe)
  • 1 łyżka erytrolu
  • 1 łyżka gorzkiego kakao
  • kilka kropel aromatu orzechowego
  • orzechy nerkowca
  • rodzynki


Przygotowanie:
Mleko gotujemy w rondelku, dodajemy erytrol, kakao, aromat. Następnie dosypujemy mąkę jaglaną cały czas mieszając składniki (tak jak w budyniu brak mieszania spowoduje gródki). Gotowy krem przelewamy do miseczki, dekorujemy nerkowcami i rodzynkami i jemy póki ciepłe.
Smacznego :)

środa, 13 września 2017

Zaburzony obraz ciała w lustrze, czy to możliwe?

Zaburzony obraz ciała w lustrze, czy to możliwe?
Niestety tak... Jesteśmy chude a widzimy się otyłe co powoduje jeszcze większą chęć spadania z wagi.
To jest największy problem anorektyczek, bo przecież w jaki sposób osoby chcące pomóc mają nam przedstawić inny wizerunek niż taki jaki widzimy w odbiciu?
Lustro okazuje się tutaj najmniej przydanym przedmiotem, który robi nam pranie mózgu, widzimy jedno, zaś zupełnie inaczej wyglądamy w rzeczywistości.
Tak naprawdę różnicę i właśnie tę chorobliwą chudość zobaczyłam po przybraniu 8 kg i porównaniu zdjęć. To był dla mnie szok. Zadawałam sobie pytanie:
JAKIM CUDEM JA TEGO WCZEŚNIEJ NIE WIDZIAŁAM!?
Postaraj się oddzielić fikcję i chorobę od rzeczywistości, wiesz doskonale, że w chorobie brak miejsca na racjonalne myślenie o swoim ciele. Mam nadzieje, że spojrzysz na to z innej perspektywy po przeczytaniu tego posta.
Buziaki :*

niedziela, 10 września 2017

Razowe spaghetti z guacamole!

Obiecany przepis na całe danie z guacamole pora podać do stołu :)

Składniki

  • makaron spaghetti razowy
  • pomidorki koktajlowe
  • guacamole z poprzedniego przepisu 
  • sok z limonki 


Przygotowanie:
Po przygotowaniu guacamole nie pozostaje nam nic innego jak ugotować makaron i pokroić pomidorki na połówki. Wszystkie składniki łączymy z makaronem. Danie przed podaniem skrapiamy limonką i gotowe :)
Smacznego!

wtorek, 5 września 2017

Guacamole

Awokado owoc, który już dawno stał się bardzo modny wśród fit blogosfery. O jego dobroczynnych właściwościach możemy pisać rozprawki, a przepisów na jego wykorzystanie jest od groma. Dziś przedstawiam wam awokado w bardzo klasycznej wersji czyli guacamole.
Na zdjęciach pojawi się ono w towarzystwie pomidorków koktajlowych, jednak one zostaną wykorzystane przy kolejnym przepisie, który już niebawem :)

Składniki:

  • awokado
  • sok z połowy cytryny
  • pół łyżeczki czosnku granulowanego
  • sól 
  • pieprz

Przygotowanie:

Awokado rozgniatamy widelcem dodajemy sok z cytryny, sól, pieprz, czosnek i ponownie mieszamy i rozgniatamy. W ten sposób uzyskujemy pastę i drobnymi kawałkami awokado.
Smacznego :)

czwartek, 31 sierpnia 2017

Cynamonowy jogurt z owocami :)

N śniadanie, na deser, na diecie, na przekąskę!

Ja właśnie w taki sposób rozpoczynam dzień, smacznie i zdrowo :)

Składniki:
  • jogurt naturalny
  • cynamon
  • erytrol
  • owoce (u mnie winogrono, banan i borówki)
  • rodzynki
  • nasiona chia
Przygotowanie:
Jogurt blendujemy z cynamonem, erytrolem i połową banana, całość przekładamy do miseczki i mieszamy z owocami. Dekorujemy pozostałą resztą owoców, rodzynkami i nasionami chia. Taki przysmak jadam z musli i wam też polecam wypróbować! Idealne śniadanko na upalne poranki :)

Smacznego!

wtorek, 29 sierpnia 2017

Zdrowie a obsesja - gdzie leży granica?

Zastanawiałaś się kiedyś gdzie leży granica między zdrowiem a obsesją?
Na dziś mam dla Ciebie post z odpowiedzią na pytanie, które otrzymałam podczas jednego z wywiadów :)
"Gdzie więc Twoim zdaniem leży granica między dbałością o siebie a obsesją na punkcie swojego wyglądu? Jak ją rozpoznać i zachować zdrowy umiar?"
Jesteśmy tylko ludźmi, mamy swoje potrzeby, mamy zachcianki, nawet anorektyczki je mają - jednak psychika nie pozwala im na odstępstwa.
Obsesja zaczyna się wtedy, kiedy liczymy każdą kalorię, pilnujemy każdej minuty, aby o danej godzinie zjeść posiłek, nie pozwalamy sobie na nic, co jest nawet w niewielkim stopniu niezgodne z naszymi postanowieniami żywieniowymi.
Problem pojawia się także wtedy, kiedy źle się czując albo będąc osłabionymi czy przeziębionymi nie odpuszczamy treningu. Wszystkie te czynności są przekroczeniem granicy. Jednak nikt chory w takich chwilach nie pamięta na przykład, że trening podczas choroby jest totalnie nieefektywny i jeszcze bardziej nas osłabia, a odmawianie sobie każdej drobnej przyjemności w diecie powoduje złe samopoczucie.
Umiar i kontrolę zachowamy, jeśli do naszej świadomości dotrze fakt, iż kostka czy dwie czekolady raz na jakiś czas naprawdę nie zrujnuje naszego ciała.
Czy naprawdę ograniczenia i obsesja są warte tak wielu wyrzeczeń?
:*

sobota, 19 sierpnia 2017

Wspomnienia z Cypru :)

Cześć :)

Jak już pewnie większość zaglądających na bloga, fanpage czy instagram zdążyła się zorientować, że jestem typem podróżnika. Podróże dla mnie to nie tylko wyjazd raz w roku na wakacje. Wiąże się z tym poznawanie nowych miejsc, odkrywanie, zwiedzanie... Po prostu to kocham i najchętniej wszystkie pieniądze przeznaczyłabym na podróże :D.

Fajnie mieć kogoś, kto podziela tę samą pasje i robi to z tak samo wielkim zapałem jak my sami. Stąd towarzyszy mi mój Michał (który pojawi się na zdjęciach) będący jednocześnie moim życiowym kompanem <3

Cel: Zobaczyć w życiu tyle ile się tylko da!

Była już wspólna: Teneryfa, Hiszpania, Włochy, Malta, Izrael... czas na CYPR!

PS. Jutro do tej listy dołączą Czechy z Pragą :D

Tym czasem kilka pamiętnych zdjęć z kolejnego tym razem bardziej wypoczynkowego wypadu :)
Jeśli macie pytania co do miejsc w których byliśmy, czy w jaki sposób podróżujemy chętnie na nie odpowiem.
 Grobowce Królów
 Tym miłym akcentem fotorelacja się kończy :)

niedziela, 23 lipca 2017

Aktualizacja 3 letniej metamorfozy!

Czy 16 kg różnicy może wyjść na korzyść?
Sami oceńcie...
Dla mnie to korzyść fizyczna i psychiczna.
Wiesz, że nie tylko wygląd się zmienia podczas wracania do normalnego życia i funkcjonowania?
Choroba zmienia i wbrew pozorom uczy, bo przecież człowiek uczy się na błędach (ale czy za cena życia jest tego warta?). Jednak większa zmiana i nauka następuje w trakcie powrotu do zdrowia, a w finalnym efekcie kiedy to zdrowie nam w pełni powraca!
Każdy ma wady, kompleksy i trzeba pracować nad tym, aby je zaakceptować, a nie po trupach dążyć do wyimaginowanego ideału!
Czy w 2014 roku byłam dla siebie idealna? NIE bo przecież skoro dobiłam do 40 kg to mogę zejść jeszcze niżej... Ale czy było warto? 
Stanowczo odpowiedź brzmi nie!
Chwila refleksji dla was, abyście zrozumieli na czym polega taka zmiana. Czy takie metamorfozy są dobrą nauką i pomocą dla tych z problemem?
Buziaki i trzymam za każdą kciuki, żeby odnalazły siebie w swojej skorupce i żebyście dostrzegały nie tylko wady ale przede wszystkim swoje atuty!

sobota, 15 lipca 2017

"Aż do kości" - film, który uświadamia!

Witajcie kochane ! :)

Dziś przychodzę do was z perełką jaka niedawno się pojawiła na ekranach. Sama czekałam na jego premierę na Netflix i wczoraj nadszedł dzień, kiedy mogłam wreszcie obejrzeć ten film.
O jakim filmie ja w ogóle mówię?

"Aż do kości"

Tytuł jest dość zrozumiały, szczególnie dla nas "tych z problemem". Piszę o tym, ponieważ większość z was pewnie będzie mogła zobaczyć siebie w roli głównej (osobiście miałam takie odczucie). Nasze anorektyczne sztuczki, nasze wymówki, nasze zachowania, nasze poirytowanie całym światem, który interesuje się tym co mamy na talerzu.

Pomyślałam, że film będzie też idealnym pokazaniem tego jak to jest być anorektyczką, osobom, których problem nie dotyczy. Uświadomią sobie jak wygląda nasze życie w chorobie. Zobaczą, że powiedzenie "Po prostu JEDZ" nie jest takie proste w naszym wykonaniu. Doświadczą chociaż po części tego co czujemy, jak się boimy i o czym nałogowo myślimy.
Jednak wiem, że wiele osób tego filmu może nie zrozumieć. Ktoś kto nie miał zaburzeń odżywiania i nie może pojąć tego, że niejedzenie daje złudną siłę, powinien się nastawić do oglądania tego filmu. Powinien spróbować zrozumieć i zobaczyć na czym polega ta choroba.

Być może dzięki temu, znajdzie się więcej ludzi świadomych. Ludzi, którzy nie będą uważać chorych za dziwadła czy wariatki, ale będą próbowali pomóc w nieinwazyjny dla nas sposób.
Z drugiej strony może, któraś z was mających problem z odżywianiem, zrozumie czym jest życie i zechce podjąć tę walkę.

To zostawiam dla was do przemyślenia :)
Wysyłam buziaki i przedsmak filmu :*

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...