niedziela, 23 lipca 2017

Aktualizacja 3 letniej metamorfozy!

Czy 16 kg różnicy może wyjść na korzyść?
Sami oceńcie...
Dla mnie to korzyść fizyczna i psychiczna.
Wiesz, że nie tylko wygląd się zmienia podczas wracania do normalnego życia i funkcjonowania?
Choroba zmienia i wbrew pozorom uczy, bo przecież człowiek uczy się na błędach (ale czy za cena życia jest tego warta?). Jednak większa zmiana i nauka następuje w trakcie powrotu do zdrowia, a w finalnym efekcie kiedy to zdrowie nam w pełni powraca!
Każdy ma wady, kompleksy i trzeba pracować nad tym, aby je zaakceptować, a nie po trupach dążyć do wyimaginowanego ideału!
Czy w 2014 roku byłam dla siebie idealna? NIE bo przecież skoro dobiłam do 40 kg to mogę zejść jeszcze niżej... Ale czy było warto? 
Stanowczo odpowiedź brzmi nie!
Chwila refleksji dla was, abyście zrozumieli na czym polega taka zmiana. Czy takie metamorfozy są dobrą nauką i pomocą dla tych z problemem?
Buziaki i trzymam za każdą kciuki, żeby odnalazły siebie w swojej skorupce i żebyście dostrzegały nie tylko wady ale przede wszystkim swoje atuty!

sobota, 15 lipca 2017

"Aż do kości" - film, który uświadamia!

Witajcie kochane ! :)

Dziś przychodzę do was z perełką jaka niedawno się pojawiła na ekranach. Sama czekałam na jego premierę na Netflix i wczoraj nadszedł dzień, kiedy mogłam wreszcie obejrzeć ten film.
O jakim filmie ja w ogóle mówię?

"Aż do kości"

Tytuł jest dość zrozumiały, szczególnie dla nas "tych z problemem". Piszę o tym, ponieważ większość z was pewnie będzie mogła zobaczyć siebie w roli głównej (osobiście miałam takie odczucie). Nasze anorektyczne sztuczki, nasze wymówki, nasze zachowania, nasze poirytowanie całym światem, który interesuje się tym co mamy na talerzu.

Pomyślałam, że film będzie też idealnym pokazaniem tego jak to jest być anorektyczką, osobom, których problem nie dotyczy. Uświadomią sobie jak wygląda nasze życie w chorobie. Zobaczą, że powiedzenie "Po prostu JEDZ" nie jest takie proste w naszym wykonaniu. Doświadczą chociaż po części tego co czujemy, jak się boimy i o czym nałogowo myślimy.
Jednak wiem, że wiele osób tego filmu może nie zrozumieć. Ktoś kto nie miał zaburzeń odżywiania i nie może pojąć tego, że niejedzenie daje złudną siłę, powinien się nastawić do oglądania tego filmu. Powinien spróbować zrozumieć i zobaczyć na czym polega ta choroba.

Być może dzięki temu, znajdzie się więcej ludzi świadomych. Ludzi, którzy nie będą uważać chorych za dziwadła czy wariatki, ale będą próbowali pomóc w nieinwazyjny dla nas sposób.
Z drugiej strony może, któraś z was mających problem z odżywianiem, zrozumie czym jest życie i zechce podjąć tę walkę.

To zostawiam dla was do przemyślenia :)
Wysyłam buziaki i przedsmak filmu :*

sobota, 27 maja 2017

SUPERFOODS !

Hej ! Słyszałaś kiedyś o SUPERFOODS?!

Jestem przekonana, że obiło Ci się o uszy! W dzisiejszych czasach ciągle słyszymy o zdrowej żywności, zdrowym stylu życia, zdrowych nawykach i myślę, że jest to już dość powszechne a nie „inne” jak jeszcze parę lat temu. Zdrowa żywność jest już łatwo dostępna, wiemy o niej dużo i chcemy dążyć za trendem. W mediach jest to temat, który aktualnie ma największy rozgłos i największa liczbę odbiorców. Stąd właśnie powstało tyle nowych programów kulinarnych, a także stała się popularna stacja kuchnia T V.

Jednak wróćmy do superfoods czyli żywności o wysokiej wartości odżywczej :)
Są to przede wszystkim warzywa, owoce, przyprawy, miody, algi, niektóre zboża a także produktu fermentowane. Chciałybyście poznać co to za magiczne specyfiki? Tu możecie się zdziwić, ponieważ aż tak silnej magii wam nie zaserwuję :D Z resztą same zobaczcie co według książki „Superfoods” Beaty i Patrycji Cieślowskich jest uznawane za Polskie superfoods!
  • Aronia
  • Bazylia
  • Borówka czarna
  • Cebula
  • Ciecierzyca
  • Czarna porzeczka
  • Czarnuszka
  • Czarny bez
  • Czosnek
  • Drożdże piwowarskie
  • Dzika róża
  • Głóg
  • Jarmuż
  • Kasze
  • Kiełki
  • Kit pszczeli (propolis)
  • Miody
  • Mniszek lekarski
  • Nagietek lekarski
  • Ocet jabłkowy
  • Olej lniany
  • Orzech włoski
  • Owies
  • Orkisz
  • Pokrzywa
  • Pomidor
  • Produkty fermentowane mleczne
  • Pyłek kwiatowy
  • Rokitnik
  • Siemię lniane
  • Sok z brzozy
  • Warzywa kapustne
  • Winogrona
  • Żurawina

Lista jest naprawdę długa! Spodziewałyście się tych pozycji? ;> A może same je regularnie spożywacie nie mając świadomości, że to są właśnie Superfoods? :)

czwartek, 11 maja 2017

Zrób coś dla siebie!


Zastanawiałaś się czasem czy można porównać anorektyczkę do alkoholika?

Przecież jedno i drugie jest silną chorobą.

W mojej opinii anoreksja jest pewnego rodzaju uzależnieniem i anorektyczkę, która wyszła z choroby można porównać do bycia niepijącym już alkoholikiem.

Jeśli raz miało się problem związany z nawykami anorektycznymi to jest to znak, że w jakiś sposób mamy tendencję do nadmiernej kontroli swojego wyglądu, co może odbić się negatywnie na zdrowiu i życiu.

Byłe anorektyczki często są osobami, które w dużym stopniu skupiają swoją uwagę na jedzeniu i w ten sposób objawia się ich uzależnienie. Jednak to, że się na tym skupiamy nie oznacza, że nadal ograniczamy posiłki do minimum aby chudnąć. Nie jest to również wyznacznik, że jesteśmy w zaawansowanym stadium choroby. Po prostu dokonujemy dobrych i racjonalnych wyborów.

Mimo wszystko musimy mieć na uwadze swoją przeszłość, gdyż jeden fałszywy krok w tył może się na nas silnie odbić i pociągnąć w dół, tracąc wszystko co osiągnęłyśmy.

Temat do przemyśleń i rozważań dziewczyny :)

A tym czasem proponuję tak jak w temacie posta zrobić coś dla siebie! :)

Może zdarzyć się tak, że masz gorszy dzień, nic Ci się nie udaje jesteś zła... Osobiście miałam ostatnio kilka takich dni, ale wizyta w salonie kosmetycznym Justyny <3 zdecydowanie poprawiła mi humor! Dziewczyny wspaniale się mną zajęły, spędziłam z nimi wesołe kilka godzin z cudownymi efektami końcowymi! Hybryda i pedicure pełna klasa, trudno się nie pochwalić dlatego wstawiam wam kilka zdjęć z wizyty :)

Przy okazji zachęcam abyście zajrzały na ich strony:
En Ju Studio - Justyna Rawska
Marta Romanowska



Pozdrawiam was gorąco <3 :*

niedziela, 30 kwietnia 2017

Tytuł Instruktora Fitness ZDOBYTY!

Od wczoraj oficjalnie Pani instruktor fitness!!!!  Tak udało się,  zdałam egzamin!!! Radość jaka we mnie buzuje jest nie do opisania i nie do wyobrażenia!!

Dziewczyna która jeszcze niedawno borykała się z zaburzeniami odżywiania i skrajnym wychudzeniem dziś została instruktorką fitness!  Coś niesamowitego!

Szok! ja sama jeszcze w to nie mogę uwierzyć :D

Niech mi teraz tylko ktoś powie że coś w życiu nie jest możliwe!  Wszystko jest do zrealizowania tylko zależy od naszego nastawienia i chęci dążenia do celu :)

A może Ty też zaczęłaś się spełniać i masz pierwszy sukces za sobą :)?Zdjęcie użytkownika Od Anorektyczki do Zawodniczki - Aleksandra Banasiak.

wtorek, 25 kwietnia 2017

57,5 kg!? No way!

57,5 kg?! :O :O :O :O

Dziś przybywam prawdopodobnie z jednym z ważniejszych postów na tej stronie!

Wszystko zostało przedstawione czarno na białym, bez ściem, bez owijania w bawełnę, bez kłamstw i bez suchych informacji nie popartych konkretnymi dowodami.

Otóż zdecydowałam się na szczegółowe badanie ANALIZY SKŁADU CIAŁA! Kto by się spodziewał, że dziewczyna chce publikować swoją wagę, mówić o tym głośno i pokazywać wszystkie wyniki.

A jednak! Robię to, aby pokazać jak zwykła waga może być mylna. W jaki sposób dołujemy się jednym kilogramem w górę nie mając jasnych podstaw ku temu. Nie wiemy przecież czy to tłuszcz, mięśnie a może zmagazynowana woda...?

Przechodząc do konkretów pierwszy element, który mnie przeraził wchodząc na "urządzenie" to była właśnie waga! Ta waga ogólna jeszcze bez przedstawienia szczegółów...

57,5 kg!? PRZECIEŻ JA NIGDY TYLE NIE WAŻYŁAM!! (nawet przed chorobą...) tak to była moja pierwsza paniczna myśl.

Jednak analizując z Panią dietetyk resztę wyników okazało się, że naprawdę sporą rolę odgrywają tutaj mięśnie. Wychodzą one ponad normę co od razu podniosło mnie na duchu :) Pierwsza (już niepaniczna myśl) "jednak nie na marne idą te przyjemne męczarnie na siłowni :D"

Wniosek tym razem zmodyfikowany: TO NIE LICZBY NA WADZĘ SĄ WYZNACZNIKIEM PIĘKNA!

I będę to tyle razy powtarzała, żeby przekonać do tego każdą z was i zakorzeniać tę myśl także we własnej głowie.

Zdjęcie jako dowód, abyście zobaczyły jak waga ma się do rzeczywistych wyników.

Buziaki dla was! Mam nadzieje, że ten post uświadomi chociaż kilka dziewczyn i wskażę ten właściwy tok myślenia, do którego mnie było bardzo trudno dojść a nadal go utwierdzam w głowie.

sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołych Świąt z faszerowanym jajkiem!

Moje kochane i kochani! 

Życzę wam spokojnych, radosnych i oczywiście smacznych świąt, hojnego zajączka i mokrego dyngusa. Pamiętajcie, każda z was jest wyjątkowa i ma w sobie niesamowitą siłę. Niektóre już ja odkryły inne może są w trakcie jej poznawania. 

Święta dla wielu z was są pewnie niesamowitym wyzwaniem, w końcu pełen stół, wzrok rodziny na to jak jesz, co jesz, ile jesz. Jest to wielka frustracja i moment, kiedy pokażesz, że możesz i jesteś w stanie pokonywać te słabości. To może być chwila gdzie uda Ci się przekroczyć tę granicę i weźmiesz kęs potrawy ze świątecznego stołu, który do tego czasu był dla Ciebie wyrokiem, lęku, strachu i głodówki przez następne kilka dni. 

Osoby nie zmagające się z zaburzeniami odżywiania, nie wyobrażają sobie nawet jak trudny jest to dla nas czas, co czujemy, o czym myślimy patrząc na kaloryczne dania, szukając wzrokiem na stole czegoś zjadliwego. 

Sama jestem przykładem osoby, która odmówi białej kiełbasy czy jajka z majonezem, ale za to próbuję przekonać innych to ciut zdrowszych rozwiązań :) 

Dlatego mam dla was świąteczną smaczną propozycję, która nie narusza naszego sumienia i nie wywoła żadnych niepożądanych stanów :)

Faszerowane jajka z suszonymi pomidorami i awokado 

Składniki:
2 jaja 
1 łyżka jogurtu greckiego
30 g suszonych pomidorów w oleju
1szt. awokado 
pieprz, sól

Przygotowanie: Jajka ugotować na twardo, obrać, a następie przekroić na pół. Wyjąć żółtko i zmiksować na gładką masę wraz z suszonymi pomidorami, awokado, jogurtem, solą i pieprzem. Masą należy nafaszerować białka.

niedziela, 8 stycznia 2017

HERO IS YOU!

Napis i zdjęcie mówi samo za siebie! dziewczyny właśnie tak pokonuje się własne słabości i lęki! Przekraczając swoje granice osiągamy nowe cele, nowe możliwości, nowe motywacje, dlatego nie bójcie się wychodzić poza swoją strefę komfortu 
Wczoraj i dziś odbyła się sesja dla marki Tiguar, mimo ciężkich warunków ja i cudowna ekipa wytrwała do końca! Efekty prawdopodobnie w marcu i już się nie mogę doczekać aż katalog będzie dostępny!
Okazało się przypadkiem bez wcześniejszych prób i ćwiczeń, że nieświadomie potrafię utrzymać moje ciało na jeszcze małych wiotkich rączkach Szczęście i rozpierająca duma w połączeniu z energią dały mi jeszcze większego kopa do działań!

Jednak jeszcze większy kop ale pozytywnej energii i dążenia do marzeń dała mi cała ekipa Tiguara w ciągu ostatnich dwóch dni, która jest niezawodna pod każdym względem za co ogromnie dziękuję!

środa, 14 grudnia 2016

Anoreksja rodzajem kwarantanny?!

Anoreksja rodzajem kwarantanny?! Dokładnie tak! :( Co tak naprawdę daje choroba, że dziewczyny nie chcą się jej wyzbyć i walka z nią jest tak trudna? Anoreksja dawała mi siłę , która pozwalała mi myśleć, że mam silną wolę, że potrafię wygrywać z pokusami, że jestem zależna sama od siebie. Za każdym razem, gdy odmówiłam sobie jedzenia, dawała mi pewnego rodzaju poczucie wygranej walki w mojej głowie. Stałam się perfekcjonistką, jest to jedna z cech, która wytwarza się u chorej osoby. Wszystko musiało być tak jak sobie to zaplanowałam i nie dopuszczałam myśli, że coś może mi nie wyjść. Byłam uzależniona od siebie, a tak naprawdę od choroby. Przez jedzenie o stałych porach organizowałam dzień w taki sposób aby podporządkować go moim posiłkom, tak żebym mogła zjeść je o stałych godzinach. Co to spowodowało? Odizolowanie się od świata zewnętrznego! To był tylko mój świat do którego nikt nie miał prawa wstępu. W momencie ostateczności trzeba odpowiedzieć sobie na proste pytanie. Czy chcemy całe życie być same? Zdjęcie które dziś dodaję przedstawia mnie przed chorobą i mnie w momencie kryzysowym. Odchudzanie własnie zaczęłam od sylwetki z pierwszego zdjęcia (waga około 55 kg).

środa, 7 grudnia 2016

Głos, który mówił, że powinnaś znów chudnąć?

Pytanie za 100 punktów !
Czy podczas wychodzenia z choroby często pojawiał się w Twojej głowie głos, który mówił, że powinnaś przestać i znów chudnąć? Jak z tym sobie poradzić?! Droga wychodzenia z anoreksji jest bardzo długa, kręta i pełna przeszkód. Logicznym jest fakt, że osoba cierpiąca na tę chorobę z dnia na dzień nie zmieni swojego spojrzenia na siebie, świat, a przede wszystkim jedzenie. Były momenty kryzysowe, kiedy mówiłam sobie, że nie dam rady, że już nie chce i zaczynam się źle czuć w swoim ciele (takie były początki), ale za każdym razem miałam w głowie myśl: hola, jak schudnę to zawale studia, wsadzą mnie do szpitala, gdzie będę paść tylko po to, żebym nabrała kilogramów, zaś głową i moim stosunkiem do jedzenia już się nie zajmą . To właśnie stało się moją główną motywacją i powodem chęci do walki z sama sobą. Po pewnym czasie, kiedy już udało mi się nabrać tych parę kilo, ludzie zaczęli mówić mi miłe komentarze, że lepiej wyglądam, że promienieję, że sprawiam wrażenie zdrowszej. W tym momencie uświadomiłam sobie, że chudość wcale nie jest wyznacznikiem piękna i nie chcę wracać do poprzedniego stanu. Choroba zabrała mi 4 lata życia, gwarantuję, że po zdaniu sobie z tego sprawy nikt nie chciałby mieć zabranych kolejnych lat.
Buziaki kochane :) :*

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...