środa, 27 czerwca 2012

Twarogowy pancakes czyli śniadanie godne królowej

Pierwszy raz doświadczyłam badania EEG. Do kliniki pojechałam z mamą, żeby dotrzymała mi towarzystwa poza tym tak dawno się nie widziałyśmy, że nawet pojechanie do lekarza było czymś przyjemnym. Oczywiście połączenie mnie i mamy równa się śmiech, żarty i odwalanie na całego. Tym razem w życiu bym się nie spodziewała, że coś takiego przyjdzie jej do głowy :D. Weszłam z nią do gabinetu lekarka coś tam pozapisywała i przeszłyśmy do badania. Jak wiadomo lub nie na głowę zakłada się coś w stylu gumowego czepka go, którego przyczepia się kabelki. Mama widząc mnie w tym na głowie parsknęła śmiechem, czego ja nie mogłam zrobić chociaż nie wytrzymywałam. To jeszcze nic, ponieważ po kilku minutach zobaczyłam jak wyciąga telefon z torby i zaczyna robić zdjęcia zagłuszając dźwięk wydawanych przez aparat kaszlem i mówieniem, ze coś jej się popsuło. I kto by pomyślał, że dorosła kobieta może się tak zachowywać i to u lekarza, ale za to ją kocham ! Zawsze jest śmiesznie i nie da się z nią nudzić !

Przez to, że się tak długo nie widziałyśmy bo była na urlopie nad morzem zrobiłam nam pyszne śniadanko, którym nikt by nie pogardził :D

Składniki: ( jak zwykle wszystko na oko )

- jajko
- twaróg
- około 3 łyżek otrębów pszennych
- około 3 łyżek otrębów owsianych
- 3 czubate łyżki mąki
- opcjonalnie mleko
- łyżeczka proszku do pieczenia
- aromat waniliowy
- maliny
- łyżeczka mąki ziemniaczanej
- miód

Przygotowanie:




Żółtko oddzielamy od białka i mieszamy je z twarogiem, otrębami, mąka dolewając trochę mleka jeżeli ciasto jest zbyt gęste. Białko ubijamy na sztywno. Ciasto Przelewamy do naczynia z białkiem miksując i dodając aromat waniliowy. Ciasto musi być dość gęste ale lejące więc możemy dolać mleka. Rozgrzewamy patelnię i smażymy na suchej patelni średniej wielkości placki (grube!). Następnie robimy sos malinowy, podgrzewamy malinki w garnuszku dodając do nich wody około 6 łyżek ( zależy ile mamy malin) w oddzielnej szklance wlewamy wody na dno i dosypujemy mąkę ziemniaczaną mieszając ( tworzy nam się ciecz nienewtonowska ) którą wlewamy do malin szybko mieszając jeżeli wyszło nam za gęste dolewamy wody. Usmażone naleśniki polewamy sosem podajemy ze świeżymi owocami :)



19 komentarzy:

  1. Wyglądają na lekkie i puszyste, takie są najlepsze! i jeszcze świeże maliny... pyszne ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Musisz mieć super mamę w takim razie :D. Robiłaś badania w jakimś konkretnym celu czy, że tak powiem, była to "rutyna"? Naleśniki wyglądają przepysznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda przepysznie, aż ślinka cieknie!
    Nie ma co zrobię sobie na jutro na śniadanie *_*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mega az sie glodny zrobilem ;D Olkaaa ale kiedy cos co uwielbiasz czyli krewetki ;D??

    OdpowiedzUsuń
  5. O jej, to dziwne, bo powinno być odwrotnie. Od czasu, kiedy bardzo dużo schudłam nigdy nie czułam się jeszcze lepiej. Właściwie w czasie otyłości miałam codzienne bóle głowy i kręgosłupa a teraz gdy coś takiego raz na miesiąc, to jestem strasznie zdziwiona. Trzymam kciuki za dobre badania! ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. To i tak jest to dziwne, bo po zgubieniu nawet kilku kilo człowiek czuje się lepiej. A może po prostu schudłaś za dużo? :P

    OdpowiedzUsuń
  7. zostaw mi placka!
    Kochana mama, wstaw to zdjęcie na bloga :D ale mam nadzieję, że ze zdrowiem w porządku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstawię w następnym poście, ze zdrowiem okaże się w przyszłym tygodniu.

      Usuń
  8. O tak, godne królowej!
    Wygląda fantastycznie i za pewne tak też smakuje :) Idealne śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj pyszne musiało być śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszne placki !!
    a na co te badania ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na głowę na razie bo możliwe, że promieniuje mi na kręgosłup :(

      Usuń
  11. wow, normalnie sie zrobilam glodna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na niedzielne śniadanko do przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Apetyczne placuszki :) Super sytuacja z mamą :) Pewnie ograniczyło to trochę stres związany z badaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako takiego wielkiego stresu to nie było, bo w sumie przed wejściem nie wiedziałam na czym to będzie polegać. Ale jak juz weszłyśmy i się zaczęło to wkurzał mnie fakt, że ja się nawet uśmiechnąć nie mogłam a mama się ze mnie śmiała w najlepsze :D

      Usuń
  14. Dobrze ma z toba twoja mama! I ty z nia tez. Fajnie miec taki kontakt z rodzicielka... A sniadanie wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  15. czemu tak późno tutaj zajrzałam ?
    O mamuniu, pycha <3

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...