sobota, 1 września 2012

Bananowy placek jogurtowy

Jadę dziś do Inowrocławia zaraz wyjazd, pierwsza tak długa trasa w mojej karierze samochodowej. Za dużo zmartwień dlatego zaczęłam poprawiać sobie humor słodkościami wie, że będę tego żałować ale chyba wpadłam w pewnego rodzaju trans.

Bananowy placek jogurtowy
Składniki:
- 300 g jogurtu naturalnego
- 2 i 1/2 szklanki mąki
- 4 jajka
- 100 g cukru
- 2 banany
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

Przygotowanie:
Z powodu nie chęci i braku ochoty na robienie, zmieszałam wszystkie składniki razem nie ważne w jakiej kolejności. Prócz bananów oczywiście, które na zrobione już ciasto wyłożyłam wierzch. Pieczemy około 40 min w temp 180 stopni.

17 komentarzy:

  1. O, nigdy nie robiłam takiego placka. Musi być pyszny, uwielbiam bananowe wypieki. Myślę, że "pocieszenie się" takim to nie taki grzech. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. takie poprawianie humoru działa, prawda? powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię takie placki, które wymagają niewiele pracy :) a jak z bananami to już w ogóle ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie słodkości zawsze są dobre na smutki, placek prezentuje się ślicznie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że cisto doczeka się polepszenia humoru.
    Czyli zapewne jego bardzo szybkiej zmiany ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Na taką słodkość to nawet ja bym sobie pozwoliła :D. Miłej jazdy ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. gdybym tylko miała teraz banany , pycha *-*

    OdpowiedzUsuń
  8. mniam,to musiło być pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię ciasta jogurtowe i banany również:-). Twoje ciacho wygląda smakowicie.

    OdpowiedzUsuń
  10. pyszneee! :D mam pytanie co do wcześniejszego postu: jak udało Ci sie schudnąc 9 kg bez wyrzeczeń? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jem regularnie 5 posiłków o stałych porach. Śniadania zawsze jem większe i sycące a zarazem zdrowe. Nie jadłam potraw smażonych bo nawet na nie nie miałam ochoty a jak już to tylko na łyżeczce oliwy z oliwek. Kiedy miałam ochotę na coś słodkiego to włączałam to do posiłku np. śniadania oczywiście w rozsądnych ilościach. Zrezygnowałam z gotowych dań i chleba na co nie narzekam. Kiedy jadłam większy obiad lub bardziej kaloryczny starałam się jeść mniejsze kolacje. Kolacja nie później niż o godzinie 20 z tym, że chodzę spać koło 1 w nocy :)

      Usuń
    2. dobry pomysł :) dzięki za odpowiedz :)

      Usuń
  11. Zrobiłam!
    pyszny!http://waniliowachmurka.blogspot.com/2012/09/sliwkowy-placek-jogurtowy.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Super ciacho, z bananami musi smakować świetnie :)

    Pamiętam swoją pierwszą długą trasę - po 3 miesiącach od zdania egzaminu przejechałam prawie 1000 km (sama), w dodatku w nocy przed podróżą spadł śnieg... Od tamtej pory nic mi nie straszne ;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...