niedziela, 14 kwietnia 2013

Sushi

Pokochałam sushi.
Składniki:
- wędzony łosoś
- ogórek świeży
- czarny sezam
- ryż do sushi
- imbir marynowany
- sos sojowy
- pasta wasabi
- ocet ryżowy
- liście alg morskich
* mata bambusowa
Osobiście kupiłam cały zestaw do robienia sushi w którym były wszystkie potrzebne składniki.

Przygotowanie:
Przygotowanie samodzielnie sushi wcale nie jest takie trudne, jeżeli kupujecie cały zestaw macie dokładnie opisane jak je wykonać jeśli nie to krótko opiszę jak to zrobiłam. Gotujemy ryż aby stworzyła się gęsta "papka". W tym czasie kroimy łososia w paski zaś ogórka dzielimy na 4 ćwiartki w kształcie długich pasów. gdy ryż się ugotuje i lekko ostudzi dolewamy do niego ocet ryżowy i mieszamy aby dokładnie się z nim połączył. Na macie bambusowej rozkładamy liść algi morskiej następnie wykładamy na nią warstwę ryżu omijając końce algi ( aby łatwiej było zawinąć ). Teraz na brzegu układamy wzdłuż pas ogórka oraz paski łososia. posypujemy czarnym sezamem i zaczynamy zawijać całość przy pomocy maty. Gdy powstaniem nam rulon kroimy go na mniejsze kawałki. Podajemy z sosem sojowym, pastą wasabi, przegryzając w między czasie imbirem marynowanym.
Smacznego :)

26 komentarzy:

  1. No takie sushi mogę jeść :D wędzony łosoś a surowa ryba to jak niebo i piekło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziś też będę robiła :] Tyle, że u mnie trochę z surowym łososiem też musi być!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha, Też właśnie niedawno robiłam sushi w domu! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja jeszcze nigdy nie jadłam , i nie wiem czemu ale jakoś mnie do niego nie ciągnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Sushi?????? Ty wiesz ile to ma kalorii??????? :O

    A sushi z wędzoną rybą zamiast surowej to prawdziwa obraza dla tej potrawy!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. żeby naprawdę wiedzieć co to jest sushi , to trzeba iść do japońskiej knajpy. Wtedy będziesz miała porównanie. Bo takie domowe to zaledwie namiastka. I zgadzam się z przedmówcą - wędzona ryba , to profanacja, ale żeby to wiedzieć trzeba się na tym znać i pokosztować trochę tego specjału. A tak na marginesie - piszesz i piszesz, a wszystko to takie bezpłciowe , albo jak karma dla krówek , albo dla anorektyczek. Kiedy zrobisz coś naprawdę takiego żeby mnie zaskoczyć??? Ja rozumiem , że Twoje audytorium , to pochlebiające koleżaneczki , ale masz chyba większą ambicję??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że takie komentarze potrafią pisać tylko Anonimowi użytkownicy. Nie mam zamiaru dostosowywać mojego bloga i tego co dodaję do "Ciebie" kimkolwiek jesteś, żeby Cię zaskoczyć. Jeżeli Ci się nie podoba nie musisz tu zaglądać a tym bardziej pisać.

      Usuń
    2. Twój blog niesamowicie poprawia mi humor- a rzadko trafiam na coś tak prymitywnego, że nie jestem w stanie pohamować śmiechu :)) Dlatego też nie zamierzam rezygnować z odwiedzin, a z tego co zdążyłem zaobserwować- nie jestem jedynym anonimowym 'fanem' :))

      Usuń
    3. W takim razie śmiej w samotności a nie publicznie. Gdybyś przeglądał inne blogi związane z taką tematyką zobaczył byś o co w nich chodzi. bardzo się cieszę, że poprawiam Ci humor, korzystaj z tego ;)

      Usuń
    4. Dziewczynko, piszesz jak uczeń szkoły podstawowej. To nie chodzi o rozśmieszanie, bo do tego trzeba mieć dar i polot :))a u Ciebie nie ma ani jednego ani drugiego, a jeśli chodzi o stwierdzenie, że nie wiem o co chodzi w takich blogach, to mnie oświeć, bo faktycznie nie wiem czemu mają służyć takie prymitywne wypociny. A jednak myślałem, że takie blogi mają na celu wywołania zainteresowania i zaskoczenia czytających czymś świeżym, fajnym i ciekawym.

      Usuń
  7. ja kocham już od dawna... sama też muszę W KOŃCU zrobić... a co tam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Sushi to dla mnie wciaż jedzenie poza zasięgiem, nie potrafię się przemóc... :>

    Ech, ci anonimowi... wiecznie im coś nie pasuje:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak można stworzyć blog o gotowaniu i publikować na nim specjały, które każdy może zrobić po przeczytaniu instrukcji? Nie jestem wredna lecz zaintrygowana tym, że ze zwykłego gotowania próbuje się zrobić sztukę...Rozumiem torty, art cafe, ale nie coś takiego. Zajmij się nauką lepiej, może spojrzysz na świat z innej perspektywy.

    OdpowiedzUsuń
  10. tez jestem anonimem, ale szczerze powiem, ze odbieram to calkiem inaczej. bardzo lubie tu wchodzic, z niecierpliwoscia oczekuje nowych przepisow, nawet jezeli uznasz je za banalne, bo i takie sie tu znajduja, to dobrze, dla kazdego cos sie znajdzie :) nikt tez nie nazywa tych dan specjalami, a bloga stricte kulinarnego. nie czuje, aby autorka usilowala przedstawiac jakas sztuke i aby jej wlasnie na tym zalezalo. nie zgadzam sie tez z tym, ze powinna zajac sie nauka. to siwetnie, ze ma jakas pasje i poswieca jej czas przy okazji dzielac sie tym z zainteresowanymi, na przyklad ze mna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie masz rację pisząc, że blog nie jest typowo kulinarny. Można go porównać do "śniadaniowców" czegoś bardziej luźnego i prostego tak aby każdy we własnym zakresie potrafił coś przygotować.

      Usuń
  11. zajebiste jest sushi, co? :) uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. ile kalorii ma taki zestaw sushi??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJJ, Przerażająco dużo. Podejrzewam , że autorka bloga po takim zestawie spędziła cały dzień w łazience z bólem brzucha

      Usuń
    2. Nie podałam dokładnych proporcji więc od Ciebie zależy kaloryczność i ilość zrobionych porcji.

      Usuń
  13. Miałam okazję próbować własnie takie jak Twoje u koleżanki, choć zarzekałam się, że nie zjem to zjadałam i PYCHA są :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja chce je w końcu zjeść!.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne zdjęcia na całym blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. do sushi nie mam przekonania, ale upiekłam dziś dietetyczne ciasteczka owsiane z Twojego przepisu i muszę powiedzieć, że bardzo dobre! ; )

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...